RkBlog

Hardware, programming and astronomy tutorials and reviews.

Albionowe wiadomości 26.02.2008

Prawosławny rycerz Villentretenmerth został dziś narbonusem, a jego orgrodzki druh Złowieszczy RK obchodzi ćwierćwieczne urodziny. Obu składamy serdeczne życzenia. MuadDib poszukuje w Zigurze philofolisa. Nie wiemy czy to oznaka problemów małżeńskich czy też niesforny wasal.

Walki z Piaskowym Dżinem nie ustają, lecz monstrum nadal się trzyma. Lodowy golem traci 1 ko i również odpiera ataki dzielnych wojowników. Padła natomiast chimera, cerber i feniks. Mamut natomiast ma już około 240 tur... jeszcze trochę i będzie musiał się odmłodzić. Tomada natomiast zawzięcie walczy z glizdą, co niebawem może przynieść długo oczekiwany rezultat.

Serafin Asterion próbował szczęścia w Latarni, jednak poświęcenie dwóch kluczy nie przyniosło spodziewanego rezultatu. Od dłuższego czasu latarnia nie jest hojna.

Król Albionu Polski Ivanhoe po wysłuchaniu opinii swoich rodaków odmówił warunku Nazgulowi. Zapowiedział także że jeżeli zostanie wybrany na kolejną kadencję to powoła specjalną komisję zajmującą się przyznawaniem warunków rycerzom obarczonym ciężkimi zarzutami.

SirMakmanian donosi iż do zamówienia kwarcowego napierśnika jak i kwarcowej tarcz potrzebny jest także gurgol. Utrudni to nieco produkcję tych przedmiotów.

Dzisiejszy reportaż poświęcimy Parhas i RaaniiDil. Wielu destylarzy czy garncarzy nie interesuję się tą krainą nie znając zalet i możliwości tej przeuroczej krainy. By wejść do dżungli potrzebujemy księgę dżungli. Obecnie ceny wahają się od 60 do 100 tysięcy talarów za księgę. Płynąc kopać węgiel i żelazo musimy także zabrać kilofy, oraz młotki jeżeli planujemy produkcję stali. Sklep w RaaniiDil działa, więc bez problemów będziemy mogli uzupełniać zapasy. W kopalni żelaza jak sama nazwa wskazuje wypada około dwa razy więcej żelaza niż węgla. W porównaniu do jaru nakopanie identycznej ilości węgla zajmie nam nieco więcej czasu, lecz możemy kopać praktycznie codziennie. Czasami możemy natrafić na gryfa blokującego kopalnię, lecz monstrum jest na tyle silne że doświadczeni sisheni rozkładają je w jedną, dwie tury. Dodatkowo w kopalni nikt nas nie zaatakuje, w odróżnieniu do jaru, gdzie jesteśmy wystawieni na każdy atak. W RaaniDill możemy także czeladnikować zielarza, astrologa i rzemieślnika. Niektórzy zarzucają że do Parhas długo się pływa i to się nie opłaca – jeżeli jest się kupcem to czasy podróży bez statków są dość krótkie i spokojnie zrobimy jeden albo i więcej kursów w tę i z powrotem zanim dżin padnie. Oprócz kopalni mamy też kopalnię soli, oraz dżunglę ze zdarzeniami. W chwili obecnej błąd w grze powoduje że w danej turze tylko raz uda nam się zawalczyć z danym zwierzęciem czy przestępcą. Przestępcy są dość silni i dają także duże ilości doświadczenia. Jeżeli chodzi o zdarzenia to możemy znaleźć kwiat lotosu, konopie indyjskie, a także worki, a w nich różne przedmioty jak woda, odchody itp. Wyżyna – lokacja której jeszcze wiele brakuje, wkrótce stanie się dość ważna, gdy tylko tam dostępne będą szmaragdy, oraz pojawią się pozostałe zapowiadane budynki umożliwiające np. produkcję nowego sprzętu. Podsumowując Parhas i RaaniDill to dziewicze tereny, które warto zwiedzić i docenić ich potencjał gospodarczy.

RkBlog

Arena Albionu, 26 July 2008, Piotr Maliński

Comment article